Połowa czerwca, godzina 19:00 i upał 30 stopni. Kto pamięta ten czas? Nadchodził wieczór i pogoda stawała się całkiem przyjemna. W sam raz na sesję z młodym kawalerem, który lada dzień miał kończyć roczek. Sesja była prezentem zakupionym w postaci vouchera. To moja ulubiona forma prezentów 🙂

Koncepcję na tę sesję miałam od samego początku. Najpierw ujęcia w lesie w Międzyborowie, który to sobie szczególnie upodobałam. Mam tam klimatyczny kawałek polanki, na który chętnie zabieram rodziny. Następnie udaliśmy się na pobliskie pole, na którym działa się magia kolorów przy zachodzącym słońcu.

Uwielbiam tę sesję, słodkiego Antka i wszystkie kadry, które powstały tego wieczora. Pojawił się na niej również tort upieczony przez zdolną mamę w rustykalnym stylu, który uwielbiam i który wpasował się w klimat sesji. Antoś delektował się smakołykami przez dłuższy czas. Ostatecznie powstało 30 wspaniałych ujęć, które na pewno były idealnym prezentem dla dziadków i chrzestnych z okazji pierwszych urodzin naszego solenizanta.