Kiedy usłyszałam głos Doroty w telefonie – ciepły i życzliwy – wiedziałam, że będziemy nadawać na wspólnych falach i sesja ciążowa, o której rozmawiałyśmy, dojdzie do skutku. Dorota dzwoniąc do mnie była już zdecydowana mimo prawie 70 km. odległości między naszymi miastami. Kiedy się poznałyśmy osobiście, zachwyciłam się nią jeszcze bardziej. Cudowna i piękna kobieta o wymarzonych długich włosach. Zobaczcie ile radości i miłości wniosła razem ze swoim mężem do tej sesji, ogromnie kochając kruszynkę rosnącą pod sercem Dorotki <3